Życie jest zabawne jeśli tylko przestać się nad nim zastanawiać.
Darmowy licznik odwiedzin
licznik odwiedzin
stat4u
Polski Internet
Blog > Komentarze do wpisu

Marudzenie zawodowe

 

Jak sobie tak zaglądam w statystyki, to widzę, że jest grupka osób ciekawych, jaki nowy sposób znalazł Los, aby dokopać mi dziś. Co prawda interakcje społeczne spadły na parter, no ale co zrobić.

 

Zastanawiałam się, na co by teraz ponarzekać i wybrałam służbę zdrowia. Służba Zdrowia jest na tyle chora, że temat jest aktualny bez przerwy i chyba nie da się znaleźć kogoś, kto będzie w stanie zabić wątek.

No to ja spróbuję.

 

 

Odcinek pierwszy.

On, z przyczyn różnych, jest odrobinkę pouszkadzany w okolicach kończyn dolnych. Wynikają z tego urozmaicone perturbacje i sprawa wypływa na wierzch nieregularnie, ale stanowczo co czas jakiś.


I tak, paregząpl, obecnie. Po szeregu wycieczek do dochtorów, prześwietleń, emeraj inszych, zawyrokowano o pokrojeniu części uszkodzonej, celem naprawy.


To pan się zgłosi za tydzień, zrobimy coś-tam i ustalimy termin.


Pan się zgłosił. Tymczasem wyrok uległ zmianie (lekarz ten sam, żeby nie było).


Bo wie pan, tak się panu tu zepsuło, że w sumie to operacja nic nie da, bo i tak nie będzie działać, a może się zepsuć bardziej i będzie boleć. To my pana wyślemy na rehabilitację. No a jak to nie pomoże, to wtedy pokroimy.

 

Takie damy fajne zabiegi, to sobie pan 10 dni pobierze, dwa razy dziennie. Najlepiej to będzie wie pan co, to w takim fajnym ośrodku, bliziutko, bo 60 km tylko od miasta. A że tam jeden pekaes na dobę jeżdzi? No jakoś da pan radę.


No dopsz. To pan się podowiadywał, co i jak i oczywiście miał do wyboru różne fajne terminy, gdzieś bliżej gwiazdki albo i dalej, ale w końcu się pan z kimś-tam dogadał i to ktoś jest zupełnie w drugą stronę i połowę kilometrów bliżej.


Dogadał się i jedzie. Tylko nie rehabilitować, ino SKONSULTOWAĆ. Znowu. Nie wiem, ile można rozmawiać o jednej nodze, ale może do emerytury coś z tego wyniknie.

 

 

 

Odcinek drugi.


Jedna małolata, co to już pisałam, że się na badanie specjalistyczne próbujemy dostać. Enefzet mi odpisał, że oni mają swoje umowy i swoje kontakty i jak ktoś nie podpisał, to nie ich wina i wonczas się za badania płaci. No nic. Gdzie zaś można zapłacić, żeby bez fochów badanie wykonano, ani słowa.


W końcu się udało coś znaleźć, zapłacić, zrobić. Badanie wyszło dobrze o tyle, że pokazało co miało pokazać, a często tego nie widać. Więc jak już mamy się męczyć, to lepiej, że z czymś widzialnym.


To z wynikiem do pediatry, musi obejrzeć. Pooglądał, wypisał skierowanie do poradni specjalistycznej. (Przy okazji nauczylim się, że tak się właśnie staje "czyimś" pacjentem, bo z tym był największy problem uprzednio.) W poradni specjalistycznej zapisali, że będziemy ich często odwiedzać i oznajmili, że przed dostąpieniem zaszczytu mamy zrobić, tam ze dwajścia niezbędnych badań. Skierowania nie dali, bo to nie ich robota. W kolejce więc czeka znów pediatra, może łaskawie wypisze co trzeba. Jeśli nie, to do kolejki dopinamy wagonik z bankomatem, albo i lepiej od razu z doradcą kredytowym.

 

 

 

No. Refleksja ogólna jest taka, że potrzebne jest końskie zdrowie, jak się komuś zachce chorować, a już na pewno dużo czasu na spacery od Annasza do Kajfasza i niewielki, podręczny skarbczyk pod dywanem. Najlepiej samonapełniający się.

 

 

W następnym odcinku możemy ponarzekać na pogodę, drożyznę, kryzys albo gospodarkę.


the lifestyle you ordered is currently out of stock

 

czwartek, 23 lutego 2012, veni23

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/02/23 13:41:56
Ewentualnie można wykupić dodatkowo (bo jakże to tak ZUSu nie płacić, gdzieś pieniądze muszą się marnować) płatne i prywatne świadczenia zdrowotne. W Polsce jest kilka firm i co zabawne, kilka osób ze znanego mi środowiska lekarskiego korzysta właśnie z takiej "opieki", bo nawet w tych kręgach dostanie się do specjalisty poza kolejką i ze znajomościami wcale nie jest takie proste.

PS. "Tempo wpisania komentarza wskazuje, że być może jesteś automatem spamującym. Poczekaj chwilę i spróbuj wysłać ponownie. " Chyba powinienem zmienić swoje plany życiowe i zostać automatem spamującym :-)
-
Gość: okiemalexa, 89-69-168-81.dynamic.chello.pl
2012/02/23 15:24:10
Kliknęła bym, że lubię to, ale zasadniczo to bardzo nie lubię naszej służby zdrowia... Nie wiem czy wiesz ale jest taka jedna fajna przychodnia, która wymyśliła sobie, że do lekarza ogólnego można się zarejestrować tylko w środę i w żaden inny dzień...
-
2012/02/23 15:26:43
Adam - hehe, mnie tu też łapią na bycie automatem :))
Opcja wykupienia abonamentu jest bardzo dobrą opcją. Tylko ja niestety nie jestem lekarzem i nie zarabiam tyle, ile lekarz, a abonament muszę kupić razy cztery. Pakiet ze specjalistami w jednej z klinik w mieście to 200 zł/mc, za osobę rzecz jasna :) Moje konto bankowe mówi veto na takie dodatkowe obciążenie stałe.

Okiemalexa - a czemuż to w środę, nie lepiej w piątek między 19.00 a 19.15?
-
2012/02/23 16:51:56
Mnie taki pakiet w jakiejś części funduje pracodawca. I powiem tak: czyściej, szybciej, bardziej komfortowo. Ale konowały te same. Nie dajcie się zwieść.
-
2012/02/23 17:31:00
Konowały konowałami, ale przynajmniej chory będzie zbadany wcześniej, niz w trakcie sekcji.
-
2012/02/26 23:19:27
Ten temat tak mnie burzy (staram się dobrać słowo cenzuralne) że normalnie się nie da. Widziałam swój pit w dziale - składka zdrowotna, tudzież chorobowa. I co? I nico - jak w studnię wrzucił bo i tak przy poważnej chorobie kłania się płatna służba zdrowia... Dostałabym to we własne łapy i lepiej spożytkowała. O Zusie nie wspomnę, bo tak publicznie nie wypada kląć:)
-
2012/02/28 16:08:46
O bogowie, to chyba jednak w czasach, gdy ja w tej służbie zdrowia pracowałam (i wtedy narzekałam strasznie, oglądając ją sobie od kuchni) pogorszyło. I to znacznie.

No nic, gratuluję zatem końskiego zdrowia, ja bym chyba w połowie Twej drogi sięgnęła po granatnik.
-
2012/02/28 16:09:59
od czasów, od czasów (gdy tam pracowałam) się pogorszyło ;)
-
2012/02/28 16:12:14
hehe, widzisz. Moje fatalne czytanie intuicyjne wyłapało, o co Ci chodziło, a nie znalazło błędu :) Musiałam się ostro skupić, żeby znaleźć powód korekty :D
-
2012/02/29 20:00:29
Ha, great minds think alike. :D